Biwak 347 WDHiHL „Ignis” w Kłodzku

Czuwaj!

Nasza drużyna 347 WDHiHL „Ignis” wzięła udział  w dniach 09-10.12.2017 r. w biwaku w Kłodzku.

Gdy wsiadaliśmy do pociągu na Dworcu Głównym we Wrocławiu, zaprzyjaźniona gromada zuchowa czekała już na nas w Hufcu w Kłodzku. Pociąg miał opóźnienie więc zuchy poszły nie czekając na nas na zarezerwowaną wcześniej trasę zwiedzania Twierdzy Kłodzkiej.

Gdy byliśmy już pod hufcem dowiedzieliśmy się, że musimy złapać zuchy, gdyż zamknęły hufiec i miały do niego klucz. Mięliśmy już wyruszać z pod hufca, kiedy wyskoczył z drzwi wejściowych druh z drużyny kłodzkiej i powiedział że zaraz przyjdzie osoba, która ma klucz do hufca. Przyszła osoba z kluczem. Zostawiliśmy plecaki po czym poszliśmy po 1 druhnę która była z zuchami, by następnie pójść na punkt zbiorczy do zwiedzania fortu Owcza Góra.

Zebrało się sporo osób oraz wspomniana wcześniej drużyna Kłodzka. Szliśmy lasem, następnie dawną fosą oraz przez obiekty fortu tj. koszary i strzelnice. Profesor, który był na tej wyprawie dzięki organizatorom Akademii Przygody opowiadał nam jakie było jako przeznaczenie fortu. Akademia Przygody zajmuje się tym obiektem i prowadzi odbudowę koszarów, wycinkę drzew w fosach i wiele, wiele innych równie ważnych inicjatyw.

Kiedy skończyliśmy wyprawę do fortu na Owczej Górze, ruszyliśmy w  kierunku domu babci jednego z harcerzy (dodam że tym harcerzem jestem ja:) na pyszny rosół i jak się później okazało, również i na rewelacyjne gołąbki 🙂  W trakcie tej drogi z hufca do fortu i z fortu do domu mojej babci, robiliśmy różne zadania by „odratować święta które zniszczył zły człowiek, którego imię mało kto zna” (taka właśnie była fabuła naszego biwaku).

Dopiero pod wieczór wróciliśmy do hufca, gdzie robiliśmy małe kalendarze adwentowe oraz wraz z zuchami obdarowywaliśmy się prezentami. Następnie nas i zuchy podzielono na 5 grup i  odbył się świąteczny quiz.

Następnego dnia zjedliśmy wspólnie śniadanie i poszliśmy wszyscy do kościoła gdzie dwóch z nas służyło w mundurach do mszy św. Po zakończeniu mszy św. zaśpiewaliśmy Modlitwę Harcerską i udaliśmy się wraz z gromadą na dworzec. Niestety pociąg nie przyjechał i musieliśmy pojechać busem zastępczym na Dworzec Główny w Kłodzku, skąd pojechaliśmy już pociągiem do Wrocławia. W pociągu były 2 duże drużyny harcerskie: Drużyna Wodna ZHP i Drużyna Żeńska ZHR i my z zuchami na dokładkę.  Było trochę ciasno, ale za to wesoło i jakoś się wszyscy pomieściliśmy.  Zagraliśmy w „mafię” z drużyną ZHR i tak upłynęła nam podróż do samego Wrocławia gdzie oficjalnie zakończyliśmy biwak.

Podziękowania kierujemy do:

  • Kadrze drużyny za ciekawy program biwaku,
  • Babci Grażynce za wykarmienie naszej drużyny oraz gościnę,

Zdjęcia na naszym FanPage: 347 WDHiHL „Ignis”